Pytanie: Sejm RP na swoim 62. Posiedzeniu – w trybie ekspresowym – uchwalił ustawę z dnia 9 maja 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Wśród znowelizowanych przepisów zmiana terminu uruchamiania poszczególnych funkcjonalności systemu CEPiK 2.0. I tak od ogłoszonego przez ministra cyfryzacji komunikatu określającego datę uzależnione będzie stosowanie nowych przepisów ustawy o kierujących pojazdami, zmieniających dotychczasowe zasady i procesy dotyczące nabywania uprawnień i nadzorowania kierujących. A tu: wprowadzenia okresu próbnego, obowiązków dla młodych kierowców (np. kursu w ODTJ i kursu dokształcającego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego – w WORD); też nowych zasad sposobu punktowania, gromadzenia w ewidencji kierowców ich danych (np. profil kandydata na kierowcę), przeniesienia do centralnej ewidencji kierowców danych o naruszeniach dotychczas gromadzonych w ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego prowadzonej przez Policję.

Komentuje Mariusz Sztal. Z wprowadzanych zmian wynika tylko jedna różnica względem przyjętego wcześniej porządku a mianowicie, że po 4 czerwca 2018 roku nic się nie zmieni. Minister otrzyma tylko większe kompetencje w tym zakresie (gdyż nowelizacja pozwoli mu na wprowadzenie etapowości jedynie w oparciu o stosowny komunikat) z pominięciem standardowej procedury legislacyjnej. Co ważne, rzeczowy komunikat ma być poprzedzonym 3 miesięcznym „vacatio legis” względem wprowadzanych aktywności na poszczególnych częściach przyjętej ustawy. Stało się zatem to o czym mówiono już od długiego czasu. W praktyce kolejny raz przesunięto wejście w życie zmian, które miały na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Oczywiście można dyskutować czy planowane zmiany faktycznie odniosłyby zamierzony skutek? Czy szkolenia i obostrzenia dla młodych kierowców poprawiłyby ich umiejętności? Czy nowy sposób naliczania punktów karnych i konsekwencje płynące z przekroczenia dopuszczalnych limitów skutecznie zniechęciłyby do naruszania prawa? Bezspornym natomiast jest, że co roku około 3000 osób ginie na polskich drogach, więc jakieś zmiany są absolutnie konieczne. Jeśli nic nie zmienimy to dalej będziemy tkwić w stanie obecnym, który jest absolutnie nieakceptowalny!

Fragment materiału, który ukazał się w portalu l-instruktor.pl

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Napisz do nas!

Napisz do nas lub pozostaw telefon kontaktowy - odezwiemy się!

Wysyłanie

©2019 IntroHL

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?